Wakacje powoli się kończą. No cóż. Coś za coś. Na pocieszenie wiadomość, że PKB naszego pięknego kraju od pierwszego lipca zacznie rosnąć szybciej niż kiedykolwiek, albowiem rocznik ’89 wstawia w szeregi kolektywu pracującego miast i wsi kolejna parę rąk. I to rąk nie byle jakich, bo moich… ![]()
A tak na poważnie, to po prostu będę siedział sobie za biurkiem, popijał kawę i dzwonił nachalnie do różnych firm, żeby sprzedać jakiś badziew w postaci książki o czymś tam. Wszystko to po to, żeby kupić sobie wymarzonych 88 klawiszy, połączonych z odrobiną elektroniki. Pianino cyfrowe jednym słowem. 5 oktaw wszak to już za mało, dodam nieskromnie…
Życzcie szczęścia!
Na razie tyle. Dobranoc!
Archiwum dlaczerwiec, 2007
Lato, lato, lato czeka! – ale tylko w weekendy.
Pierwsza dorosła notka – sen o przyszłości.
“Wędrówka”
(muzyka: Jan Borysewicz, słowa: Andrzej Mogielnicki)
Są krainy cudne, gdzie wszystko można mieć
Nic tam nie jest trudne. Nie trzeba nawet chcieć
Można tam do woli bez pracy jeść i pić
Albo, jeśli wolisz, o dyrdymałach śnić
- Czemu nas tam nie ma, gdzie za darmo wszystko dają ?
- Czemu was tam nie ma, gdzie się wszystkie sny spełniają ?
- Czemu nas tam nie ma ? Nad płynącą miodem rzeką..
- Czemu was tam nie ma ? Czy to może za daleko ?..
Są krainy takie, gdzie nie pobrudzisz rąk
Świeże bułki z makiem na drzewach rosną w krąg
Z nieba wciąż spadają gołąbki wprost na stół
Dobre wróżki dbają, byś lepiej wciąż się czuł
- Czemu nas tam nie ma, gdzie za darmo wszystko dają ?
- Czemu was tam nie ma, gdzie się wszystkie sny spełniają ?
- Czemu nas tam nie ma ? Nad płynącą miodem rzeką..
- Czemu was tam nie ma ? Czy to może za daleko ?..
Ten tekst odzwerciedla moje nastawienie do ziemskiego życia. Wiem, że nie jest dobre. Tylko po co się starać?