Tu, gdzie mnie nie ma, jest…

lipiec 26, 2007 at 10:38 pm (Zmiany)

Miałbym sobie ochotę poprzeklinać, ale czułbym się z tym głupio. Ostatnio bowiem zachodzę w głowę, jak rozgryźć schematy, którymi posługuje się moje ego. No bo z jednej strony umie dowalić między oczy bez żadnej krępacji, jest złośliwe i aroganckie na wszystkie strony. Czasem z tego powodu czuje niesmak.
Z drugiej strony jest kimś, komu dano w ręce diament do oszlifowania. Kimś, kto gdyby nie zdawał sobie sprawy z odpowiedzialności, jaka na nim ciąży oraz nie miałby świadomości ewentualnych konsekwencji złego posunięcia, pewnie spełniłby dobrze swoją powinność wykorzystując intuicję.
Niestety, im więcej o sobie wiemy, tym trudniej nam o siebie zadbać. Potrzeby przerastają możliwości. Nieswojo mi trochę wracać do pisania „na około”, ale myślę, że o pewnych rzeczach, zjawiskach, reakcjach chemicznych, publicznie nie powinno się opowiadać wprost.
Wcale nie chciałem tego pisać i psuć sobie wystroju tej zacnej strony. :)

ps: tytuł wyrwany z kontekstu piosenki ”Pamięć”  Grzegorza Turnaua.

Napisz komentarz