Śmiech na sali.

Wiem, że nie ładnie śmiać się z cudzego nieszczęścia. Ale kiedy to nieszczęście nie polega na czymś tragicznym, i wynika z kompletnego braku samokrytyki, to śmiech jest nie tyle dopuszczalny, co naturalny nawet. Zobaczcie sami zresztą.

Widok reakcji jury jest jeszcze lepszy!


Tu macie kandydatkę na artystkę w typowo amerykańskim stylu.


Jeżeli całe życie komuś schlebiano, to kopnięcie w twarz krytyką zaboli go o wiele bardziej…

1 komentarz »

  1. zwiędnięta brukselka Powiedział/a:

    hmm.. taaak.

    ludzie, których przekonywało się większą część życia, że są idealni, mają w później ciężko przerąbane.

    ot co.

    :)


{ Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu} · { Adres TrackBack }

Dodaj komentarz